czwartek, 27 października 2016

Powrót do Fiesty

W przedostatniej rundzie Rajdowych Mistrzostw Świata, rozgrywanej na szutrowych trasach w Wielkiej Brytanii, Hubert Ptaszek i Maciek Szczepaniak wracają do Forda Fiesty R5. Przedwcześnie zakończony występ w Rajdzie Hiszpanii jedynie wzmógł głód walki i wrażeń w rywalizacji ze ścisłą światową czołówką.

Brytyjska runda światowego czempionatu nie bez podstaw jest zaliczana do najbardziej wymagających w kalendarzu. Odcinki wytyczone głównie w walijskich lasach najeżone są podstępnymi miejscami, w których niezwykłej wagi nabiera nie tylko precyzyjny opis i doskonała komunikacja pomiędzy kierowcą i pilotem, ale także pewność siebie i wyczucie przyczepności. Słynna z kaprysów brytyjska pogoda też często daje się we znaki i nawet dla najbardziej doświadczonych zawodników bezproblemowe pokonanie całej trasy rajdu stanowi spore wyzwanie. Tym większa jest satysfakcja na mecie, której osiągnięcie wymaga maksymalnej koncentracji i skupienia na bezbłędnej jeździe.

W tym roku organizatorzy nie ułatwiają zadania załogom: podczas wszystkich trzech dni rywalizacji nie przewidziano ani jednej przerwy na serwis w trakcie etapu. Zawodnicy będą mogli jedynie wymieniać opony, a dobór mieszanki – twardej lub miękkiej – to oczywiście jeden z kluczowych składników sukcesu. W mokrych i chłodnych warunkach lepszym wyborem jest miękkie, bardziej przyczepne ogumienie, ale z kolei na długich odcinkach istotna jest trwałość opon.


Trasa całego rajdu składa się z 22 odcinków specjalnych. Pod względem dystansu największym wyzwaniem jest piątek: załogi mają do pokonania prawie 180 kilometrów oesowych, czyli grubo ponad połowę całości. Dwa odcinki, słynne Myherin i Dyfnant, mierzą po ponad 30 kilometrów. W sobotę serię ośmiu krótszych prób kończy wyprawa z Walii do Anglii, pod zamek Cholmondeley, gdzie poza rywalizacją załóg z mistrzostw świata kibice będą mogli podziwiać wyjątkowe pokazy rajdówek legendarnej Grupy B, trzy dekady po wycofaniu tych piekielnie mocnych samochodów ze światowego czempionatu.

Dla Huberta tegoroczny Rajd Wielkiej Brytanii jest już czwartym startem na walijskich szutrach. To tutaj trzy lata temu debiutował na najwyższym poziomie, jeszcze przednionapędowym Fordem Fiesta R2, a przed rokiem pierwszy raz wystartował w mistrzostwach świata samochodem z napędem na cztery koła. Maciek staje na starcie w Walii po raz siódmy. W kategorii WRC-2 polski duet będzie miał 19 rywali, w tym niemal całą czołówkę klasyfikacji sezonu. Na starcie stanie walczący o tytuł Teemu Suninen oraz zespół Skody, Esapekka Lappi i Jan Kopecky. Kolejny start nowym Hyundaiem i20 R5 zaliczy Kevin Abbring, fabryczny kierowca koreańskiej ekipy. Z kolei lider WRC-2 Elfyn Evans wyczerpał już możliwość zbierania punktów w tym sezonie i pojedzie poza klasyfikacją mistrzostw – podobnie jak kilku innych mocnych zawodników, na co dzień rywalizujących w czempionacie Wielkiej Brytanii.

Zmierzenie się z rywalami tej klasy, do tego na słynących z wysokiego poziomu trudności podstępnych trasach, jest niewątpliwie mocnym akcentem w końcówce długiego, rajdowego sezonu. Pod względem samej liczby kilometrów oesowych zdecydowanie nie jest to najdłuższa runda w kalendarzu, ale w tym przypadku jakość zdecydowanie góruje nad ilością.

Hubert Ptaszek: – Mam sentyment do tego rajdu, bo właśnie w Wielkiej Brytanii debiutowałem trzy lata temu w Rajdowych Mistrzostwach Świata, a przed rokiem po raz pierwszy pojechałem tutaj samochodem czteronapędowym. Startuję tu po raz czwarty, ale w żaden sposób nie zmniejsza to skali wyzwania. Cieszę się, że kolejny raz będę mógł sprawdzić się na jednych z najbardziej wymagających odcinków świata. Powalczymy na pięknych trasach, które są marzeniem każdego kierowcy i wierzę, że nawet po kilkudziesięciu startach na walijskich szutrach nie miałbym dość jeżdżenia po tych klasycznych próbach. Do tego wracamy do Forda Fiesty R5 i nie ukrywam, że to kolejny wielki plus tego startu. Kilku poprzednich rajdów z pewnością nie możemy zaliczyć do udanych i bardzo liczę na to, że tym razem uda się odczarować tę niezbyt miłą passę. Staram się nie rozpamiętywać tych trudniejszych momentów, a te mniej szczęśliwe wydarzenia jedynie potęgują mój głód jazdy i rywalizacji ze ścisłą światową czołówką. Oczywiście doskonale zdajemy sobie sprawę z naszego miejsca w szeregu, ale staramy się wykorzystać każdą okazję do sprawdzenia tempa na tle naszych wielkich rywali. Mam nadzieję, że przez trzy dni walki na kultowych odcinkach uśmiechy nie będą schodziły z naszych twarzy i na mecie będziemy mogli cieszyć się z dobrze przejechanego rajdu.

Maciek Szczepaniak: – Żadna runda Rajdowych Mistrzostw Świata nie jest niedzielną przejażdżką i z pewnością nie da się powiedzieć tego o Rajdzie Wielkiej Brytanii. Szutrowe trasy w walijskich lasach są pełne pułapek, w które wpadają nawet najbardziej doświadczone załogi. Gdy do rywalizacji wmiesza się jeszcze słynna z nieprzewidywalności brytyjska pogoda, to otrzymujemy jeden z najtrudniejszych i najbardziej podstępnych rajdów w kalendarzu. Po poprzednim starcie odczuwamy oczywiście wielki niedosyt jazdy i przede wszystkim liczymy na bezproblemowy weekend. Po raz drugi w tym sezonie startujemy Fordem Fiestą R5, korzystając z kolejnej okazji do sprawdzenia tego samochodu. To jest rajd, w którym sprzęt musi spisywać się na absolutnie najwyższym poziomie, zwłaszcza że organizator bardzo oszczędnie zaplanował strefy serwisowe. Przez wszystkie trzy dni będziemy musieli radzić sobie sami, bo poza możliwością zmiany opon nie przewidziano ani jednego serwisu w trakcie każdego etapu rajdu. To sprawia, że poprzeczka podniesiona jest jeszcze wyżej i każdy, kto bez problemów dotrze do mety, będzie mógł mówić o sporym sukcesie. Oczywiście liczymy na to, że znajdziemy się w tym gronie.

PROGRAM RAJDU WIELKIEJ BRYTANII (czas polski, czasy dotyczą pierwszej załogi na trasie)
Piątek, 28 października
09:20 – OS1 Myherin 1 (31,82 km)
10:11 – OS2 Sweet Lamb 1 (4,24 km)
10:24 – OS3 Hafren 1 (35,14 km)
12:15 – OS4 Dyfnant 1 (17,91 km)
14:54 – OS5 Myherin 2 (31,82 km)
15:45 – OS6 Sweet Lamb 2 (4,24 km)
15:58 – OS7 Hafren 2 (35,14 km)
17:49 – OS8 Dyfnant 2 (17,91 km)
20:55 – Flexi serwis A, Deeside (45 minut)
Ogółem piątek: 178,22 km oesowych

Sobota, 29 października
06:45 – Serwis B, Deeside (15 minut)
09:18 – OS9 Pantperthog 1 (9,64 km)
09:15 – OS10 Dyfi 1 (21,12 km)
10:27 – OS11 Gartheiniog 1 (11,34 km)
12:04 – OS12 Pantperthog 2 (9,64 km)
12:37 – OS13 Dyfi 2 (21,12 km)
13:13 – OS14 Gartheiniog 2 (11,34 km)
14:18 – OS15 Aberhirnant (13,91 km)
16:41 – OS16 Cholmondeley Castle (1,80 km)
17:43 – Flexi serwis C, Deeside (45 minut)
Ogółem sobota: 99,91 km oesowych

Niedziela, 30 października
08:20 – Serwis D, Deeside (15 minut)
09:31 – OS17 Clocaenog 1 (7,70 km)
10:08 – OS18 Brenig 1 (7,93 km)
10:28 – OS19 Alwen 1 (10,41 km)
11:33 – OS20 Clocaenog 2 (7,70 km)
12:14 – OS21 Alwen 2 (10,41 km)
13:08 – OS22 Brenig 1 (7,93 km) – Power Stage
14:26 – ceremonia mety, Llandudno
Ogółem niedziela: 52,08 km oesowych
Ogółem Rajd Wielkiej Brytanii: 330,21 km oesowych

Brak komentarzy: