piątek, 1 kwietnia 2016

Sensacyjny McLaren, Mercedesy nie zwalniają

Kierowcy Mercedesa kolejny raz zgarnęli dublet podczas sesji treningowej przed Grand Prix Bahrajnu. Sprawcą sporej niespodzianki został Jenson Button. Mistrz świata z 2009. roku zakończył piątkowe jazdy na trzeciej lokacie. Kolejny raz, z dobrej strony zaprezentował się ubiegłoroczny debiutant - Max Verstappen.



www.formula1.com

Druga sesja treningowa rozpoczęła się przy sztucznym oświetleniu. Zawodnicy bardzo szybko zabrali się do pracy na torze, a jako pierwszy czas jednego okrążenia uzyskał Felipe Nasr - 1:36.814, ale Brazylijczyk bardzo szybko spadł w dół tabeli z czasami. Po pierwszych, pięciu minutach najlepszym rezultatem legitymował się Romain Grosjean.
Pojawienie się na torze kierowców Mercedesa sprawiło, że to reprezentanci ekipy z Brackley wskoczyli na czoło stawki. Prowadzenie objął Nico Rosberg z czasem 1:32.173. Oba Mercedesy zostały wyposażone w świeży komplet miękkich opon. Trzeci Kwiat tracił 2. sekundy do liderującego Rosberga. Za plecami Rosjanina plasowali się Verstappen, Ricciardo i Gutierrez.



Dobrą formę Ferrari potwierdził Sebastian Vettel. Niemiec na pierwszym okrążeniu pomiarowym wykręcił czas 1:32.650 i ze stratą niespełna pół sekundy uplasował się za plecami duetu Mercedesa. Partner czterokrotnego mistrza świata, Kimi Raikkonen okupował 12. pozycję, ale Fin swój przejazd wykonał na oponach pośrednich. Niespodziewanie, w środku stawki, Stoffel Vandoorne był szybszy od Jensona Buttona o blisko sekundę. 

Reprezentanci Williamsa jako pierwsi założyli opony supermiękkie. Felipe Massa znalazł się na czwartej lokacie, 0,2 sekundy za Vettelem, ale chwilę później Bottas przebił rezultat kolegi z zespołu i to on znalazł się za Vettelem. Po okrążeniach kierowców brytyjskiej stajni, na torze zapanowała względna cisza, którą przerwał Grosjean. W jego bolidzie także założono supermiękkie opony, pozwalające Francuzowi poprawić swój czas i wskoczyć na szóste miejsce, z półsekundową stratą do Williamsów.



Użytek z szybszych opon zrobił także Daniel Ricciardo. Austalijczyk, dzięki szybkiemu kółku, zepchnął z piątej lokaty Felipe Massę. W tym samym czasie, szybsze opony pomogły poprawić czas Sainzowi, Kwiatowi oraz Hulkenbergowi. Chwilę później, popis - kolejny raz - dali mistrzowie świata. 1:31.001 i 1:31.242 pozwoliły Rosbergowi i Hamiltonowi odskoczyć od reszty stawki na 1,5 sekundy. Potencjału supermiękkich opon nie wykorzystał Sebastian Vettel, który na najszybszym okrążeniu popełnił kilka błędów. 

Bardzo obiecujące okrążenie wykonał Jenson Button. Brytyjczyk na supermiękkich oponach wskoczył do czołowej trójki, ze stratą 1,2 sekundy do Nico Rosberga. Zaraz potem, z dobrej strony zaprezentował się najmłodszy kierowca w stawce - Max Verstappen. Holender po swoim kółku uplasował się za mistrzem świata z 2009. roku. Po tych przejazdach, większość kierowców schowała się w garażach, a zegar wskazywał, że połowa drugiego treningu już za kierowcami.



Druga połowa sesji to przede wszystkim przejazdy z dużą ilością paliwa, które oczywiście nie zmieniły układu w tabeli z czasami. W ostatnim kwadransie, awarii uległo Ferrari Sebastiana Vettela, przedwcześnie kończąc jazdy Niemca.




Brak komentarzy: