poniedziałek, 21 marca 2016

Raikkonen: Strata do Mercedea wynikała z warunków pogodowych

Kimi Raikkonen wierzy, że tempo wyścigowe z Melbourne bardziej odzwierciedla potencjał Ferrari, niż wynik kwalifikacji, w których reprezentanci Scuderii zajęli drugi rząd.

W niedzielnym wyścigu, duet Ferrari z pierwszego zakrętu wyjechał na prowadzeniu, pomimo iż w rozczarowujących kwalifikacjach, Sebastian Vettel stracił do Lewisa Hamiltona 0,8 sekundy. Co prawda, czerwona flaga i dalsze decyzje strategiczne sprawiły, że Mercedes odzyskał prowadzenie w wyścigu, (i dowiózł je do końca) ale Kimi Raikkonen jest przekonany, że zagrożenie ze strony Ferrari jest realne. "Myślę, że mniej więcej tego oczekiwaliśmy, ale ludzie oszaleli, ponieważ różnica z kwalifikacji była bardzo duża. Okoliczności i warunki panujące w czasówce były niecodzienne, dlatego nie dziwiło nas to, czego dokonaliśmy w wyścigu" - przyznał mistrz świata z 2007. roku. 



Przewaga Mercedesa wynikała z faktu, iż w czasówce wykonali drugi przejazd stosunkowo późno, gdy na tor był nieco bardziej przyczepny, niż w początkowej fazie Q3. Kimi wyznał, że warunki pogodowe w sobotę nie sprzyjały konstrukcji SF16-H, która dużo lepiej spisuje się, gdy jest ciepło. "Nie sądzę, że różnica czasowa z soboty jest tą rzeczywistą. Na torze było dość chłodno, więc mieliśmy większe problemy z dogrzaniem ogumienia. Dodatkowo, Mercedesy wykonały o jeden przejazd więcej od nas." - powiedział Fin, który był zmuszony przedwcześnie zakończyć rywalizację.

"Na testach wyglądało to nieźle, a niedzielne warunki były zbliżone do tych "normalnych". Samochody spisywały się bardzo dobrze; co prawda wystąpił pewien problem, ale na tym polega ten sport". Następnym przystankiem Formuły 1 będzie Grand Prix Bahrajnu, gdzie w zeszłym sezonie Kimi Raikkonen był bliski końcowego triumfu. Zapytany o to, czy tym razem może mu pójść jeszcze lepiej, reprezentant Ferrari odpowiedział: "Nie mam pojęcia. Po prostu zmierzamy na kolejny wyścig, gdzie musimy popracować nad pewnymi kwestiami i upewnić się, że mamy żadnych problemów. Oczywiście, będzie to zupełnie inny wyścig niż ten w Australii, rozgrywany w innych warunkach atmosferycznych, ale nie widzę powodu, dla którego miałoby się sporo zmienić. Poczekajmy więc i zobaczmy czego możemy dokonać" - zakończył Kimi Raikkonen.

źródło: www.motorsport.com

Brak komentarzy: