wtorek, 1 marca 2016

Mercedes nie skorzysta z najszybszych opon podczas testów

Ekipa Mercedesa nie zamierza użyć supermiękkich i ultramiękkich opon podczas przedsezonowych testów w Barcelonie, a to oznacza, że prawdziwe tempo mistrzów świata poznamy dopiero w Melbourne.



Niemiecka stajnia nie zamierza tracić cennych okrążeń na sprawdzanie tempa kwalifikacyjnego na nowym wytworze Pirelli, podczas gdy Ferrari i Red Bull mają już za sobą kontakt z nową, ultramiękką mieszanką. Wynika to z wymagań, jakie stawia przed bolidami obiekt pod Barceloną - dość wysokie temperatury oraz szybkie zakręty sprawiają, że najbardziej pożądanymi mieszankami są te miękkie oraz pośrednie. 

Tak w poniedziałek Toto Wolff skomentował wybory zespołu: "Nasz program jazd został ustalony na podstawie czasu, który mamy do dyspozycji. Uznaliśmy więc, że nie mamy możliwości sprawdzenia ogumienia, które zazwyczaj nie jest stosowane na tym obiekcie. Dziś rano, Nico po raz pierwszy użył miękkiej mieszanki i odczucia były dobre, ale w dalszym ciągu zamierzamy głównie skupiać się na oponach pośrednich".

Decyzja o nieużywaniu szybszego ogumienia pokazuje, jak bardzo zespół pewny jest swojej formy przed nadchodzącym sezonem. Teoretycznie, ultramiękka mieszanka pozwoliłaby na wykrzesanie z bolidu Mercedesa 1,2 sekundy na jednym okrążeniu. Zakłada się, że supermiękkie opony dają przewagę około 0,6 sekundy nad oponami miękkimi. Taka sama - podobno - jest przewaga ogumienia ultramiękkiego nad tym oznaczonym czerwonym kolorem.

Wolff przyznał, że jest bardzo zadowolony z tego jak rozwija się sytuacja przed sezonem - stwierdził nawet, że jest to najlepszy okres przedsezonowy jaki ekipa zaliczyła w całej swojej historii. "Jeśli weźmiemy pod uwagę lata od 2014 do 2016, to z całą pewnością ten rok jest dla nas najlepszy. Myślę, że po części jest to zasługa w miarę stabilnych przepisów, które pozwalają - z sezonu na sezon - stawać się nam silniejszymi, ale oczywiście w głównej mierze jest to zasługa wspaniałej pracy całego zespołu" - spuentował Austriak.

Po zakończeniu poniedziałkowych jazd, Nico Rosberg ocenił, że Ferrari jest blisko Mercedesa. "Między tymi dwoma zespołami - tak sądzę - jest bardzo blisko. Być może do walki włączy się jeszcze trzecia ekipa. Oczywiście, ciężko jest jednoznacznie stwierdzić na jakim poziomie znajdują się poszczególne ekipy, ale Ferrari wykonało wspaniałą pracę, więc naprawdę musimy dać z siebie wszystko, ponieważ są dla nas poważnym zagrożeniem. Tak czy inaczej, jesteśmy pewni siebie i gotowi do walki".

źródło: www.motorsport.com

Brak komentarzy: