wtorek, 23 lutego 2016

Testy w Barcelonie - dzień drugi (godz. 18:00)


Pierwszy dzień testów na Circuit de Catalunya pokazał światu mocne tempo Ferrari oraz niesamowitą niezawodność Mercedesa. Przed problemami natomiast nie uciekły: debiutujący zespół Haas oraz ekipa Renault, która w pośpiechu projektowała tegoroczną konstrukcję.


We wtorek, kierowcy także zmierzą się z trudami katalońskiego obiektu, a w kokpitach zasiądą: Vettel, Rosberg, Ricciardo, Bottas, Perez, Verstappen, Alonso, Gutierrez, Ericsson, Palmer oraz Wehrlein. Wczorajszy dzień należy traktować - w przypadku większości ekip - jako próbę poznania nowych maszyn, natomiast dziś możemy spodziewać się podkręcenia tempa, co  zwiastuje nam sporo akcji na torze.


Pogoda nie będzie przeszkadzała zespołom w nadchodzących godzinach, co najlepiej prezentuje poniższa grafika:

10:00 Już od pierwszych minut, na torze mogliśmy podziwiać przejazdy wszystkich ekip z wyjątkiem debiutanckiego Haasa. Tak samo jak w poniedziałek, tak i dziś Mercedes od początku realizował program zakładający przejechanie dużej ilości okrążeń - Rosberg, który zmienił Hamiltona, po pierwszej godzinie jazd miał za sobą 24 okrążenia, a w dodatku przewodził w tabeli z rezultatem 1:26.236.

Za plecami Niemca plasowali się kierowcy, którzy w swoich bolidach także posiadają jednostki napędowe Mercedesa: Bottas (1:26.846) oraz Perez (1:27.789), jednakże nie mogli oni pochwalić się tak dużym przebiegiem jak wicemistrz świata; przejechali odpowiednio 6 i 8 kółek.

Dalej znaleźli się: Palmer (1:27.806), Verstappen (1:28.525), Wehrlein (1:29.249), Ricciardo (1:35.044), Alonso (1:42.250) i Vettel (1:55.924). Czasy uzyskiwane przez reprezentantów Red Bulla, Hondy oraz Ferrari sugerowały, że posiadają inne priorytety niż śrubowanie rekordowych rezultatów. Bez czasu natomiast widniały ekipy Saubera i Haasa, pomimo tego, że szwajcarska ekipa miała za sobą już 14 okrążeń.

11:00 Kwadrans po dziesiątej, Rosberg niemal wyrównał wczorajszy rezultat Hamiltona i umocnił się na prowadzeniu z czasem 1:25.479. Bardzo mocne tempo zaprezentował Sergio Perez, który w tym samym czasie, zbliżył się na zaledwie 0.3 sekundy do Niemca.

Dwadzieścia minut później, Vettel znalazł się tuż za Rosbergiem, swój czas poprawił także Ricciardo, który wskoczył na czwartą lokatę. Pierwsze okrążenie zaliczył także Esteban Gutierrez, jednak ani on, ani Ericsson w zeszłorocznym Sauberze, nie mogli pochwalić się żadnym rezultatem, choć Szwed miał już za sobą 20 pętli toru pod Barceloną i był to drugi wynik pod względem przebiegu, brylował natomiast Rosberg, którego Mercedes już 40 razy przejeżdżał przez linię start-meta.

Chwilę przed 11:00, na czele zameldował się Daniel Ricciardo - jego Red Bull pokonał jedną pętlę toru Catalunya w czasie 1:25.223. Czas jednego okrążenia wykręcił także Gutierrez w swoim Haasie - rezultat 1:29.804 pozwolił Meksykaninowi znaleźć się przed Alonso, który testował rozwiązania aerodynamiczne w swoim McLarenie oraz przed Ericssonem, którego Sauber wciąż pozostawał bez czasu.

12:00 W ostatniej godzinie przed południem, ruch na torze był wzmożony, w efekcie czego Sebastian Vettel niemal wyrównał swoje poniedziałkowe osiągnięcie - czas 1:24.940 był o zaledwie 0.001 sekundy gorszy od wczorajszego osiągnięcia Niemca. Kilka minut po 11:00, wreszcie swój czas odnotował zespół Saubera - Ericsson znalazł się na dziesiątej lokacie, za debiutancką ekipą Haasa.

O 11:39 na torze wywieszona została czerwona flaga, a jej sprawcą był Max Verstappen, który zatrzymał się w zakręcie numer 13. Tak prezentowała się klasyfikacja pod względem przejechanych okrążeń przed wywieszeniem czerwonej flagi:

1. Rosberg (Mercedes) - 62
2. Palmer (Renault) - 39
3. Alonso (McLaren) - 38
4. Ericsson (Sauber) - 37
5. Ricciardo (Red Bull) - 35
5. Bottas (Williams) - 35
7. Verstappen (Toro Rosso) - 34
8. Perez (Force India) - 33
9. Vettel (Ferrari) - 29
10. Wehrlein (Manor) - 21
11. Gutierrez (Haas) - 12

Sesja została wznowiona o 11:51 - w tym samym czasie na torze pojawili się Vettel, Ricciardo, Rosberg i Bottas, jednakże reprezentant stajni z Maranello niemal od razu zjechał do alei serwisowej. Minutę przed południem, na przedzie tabeli z czasami znalazł się Nico Rosberg, ustanawiając najlepszy czas testów - 1:24.867.

13:00 Esteban Gutierrez rozpoczął ostatnią godzinę porannych jazd od poprawy czasu - Meksykanin na swoim 16 okrążeniu wykręcił 1:27.182 i przeskoczył w tabeli na siódmą lokatę, dając swojej ekipie trochę optymizmu po porannej walce z przednim skrzydłem, które wczoraj zawiodło. W tym samym czasie, Nico Rosberg zaliczył dłuższy wyjazd, podczas którego regularnie kręcił czasy na poziomie 1:27.

O 12:20 na torze pojawiły się bolidy napędzane silnikami Ferrari - Gutierrez w Haasie oraz Ericsson w zeszłorocznej specyfikacji Saubera. Obaj poprawili swoje rezultaty i zajmowali kolejno 8 i 5 miejsce. Chwilę później, swój garaż opuścił Daniel Ricciardo i w oka mgnieniu zmienił Rosberga na pozycji lidera - Australijczyk wykręcił czas o ponad pół sekundy lepszy od Niemca - 1:24.298. Warto zaznaczyć, że w zeszłym roku, drugiego dnia testów pod Barceloną, Ricciardo również był najszybszy, ale z czasem o 0.3 sekundy gorszym - 1:24.574.

Osiągnięcie kierowcy Red Bulla bardzo szybko przebił Sebastian Vettel - czterokrotny mistrz świata pobił rekordy w trzech sektorach pomiarowych, a całe okrążenie pokonał na supermiękkiej mieszance w czasie 1:23.658. Niestety, świetny czas nie rekompensował deficytu przejechanych okrążeń, których Ferrari w tym momencie miało na koncie zaledwie 32. Dla porównania, Rosberg miał ich już 81, a Ricciardo 50.

Na 20 minut przed końcem pierwszej tury jazd, z ostatniego miejsca uciekł Fernando Alonso, spychając na nie Maxa Verstappena. McLaren Hiszpana przejechał pomiarowe okrążenie w czasie 1:27.198. O 12:41 doszło do kolejnej zmiany lidera - Daniel Ricciardo wrócił na czoło stawki z czasem 1:23.525, spychając ekskolegę z Red Bulla na drugie miejsce. Na odpowiedź Niemca czekaliśmy zaledwie minutę - 1:22.810 to nowy czas do pobicia.

Eksperci zgodnie twierdzą, że zarówno Ricciardo, jak i Vettel użyli zupełnie nowej, specjalnej ultramiękkiej mieszanki opon i to ona zapewniła im tak świetne osiągnięcia. 10 minut przed przerwą, Vettel i Ricciardo zniknęli w swoich garażach, natomiast na torze znajdowali się Perez, Wehrlein, Alonso i Verstappen.

Tak wyglądają nowe, ultramiękkie opony Pirelli


Pierwsza, intensywna i emocjonująca część wtorkowych testów dobiegła końca. Teraz, zespoły udadzą się na zasłużony lunch, aby o 14:00 wrócić do ciężkiej pracy, która ma zaowocować 20 marca, na starcie do wyścigu o Grand Prix Australii. Poniżej przedstawiamy klasyfikację testów na godzinę 13:00:

źródło: www.f1i.com


15:00 Ciszę na torze przerwał bolid Ericssona, który opuścił garaż trzy minuty po wznowieniu sesji testowej. Prawdziwa akcja na torze rozpoczęła się dopiero o 14:20, kiedy to pojawili się na nim Vettel, Perez oraz Ricciardo. Meksykanin zbliżył się na 0,4 sekundy do swojego najlepszego rezultatu, a Vettel na miękkich oponach przejeżdżał okrążenia o siedem sekund gorsze od wyśrubowanego, własnego rekordu.

Kiedy Perez zjawił się w boksie, swoje garaże opuścili Rosberg i Alonso - dzisiejsi dotychczasowi liderzy pod względem przebiegu. Hiszpan rozpoczął swój przejazd od 1:28. Ekipa z Wooking, podczas tegorocznych testów ma na swoim koncie już 157 okrążeń, a w 2015 roku udało się im zaliczyć 203 rundy przez dwie tury testów - to pokazuje jak wielki postęp wykonała ta ekipa, a może raczej ekipa Hondy.

O 14:35 za sprawą  stojącego w drugim zakręcie bolidu Renault, została wywieszona czerwona flaga - druga dzisiejszego dnia. 14:50 - zielona flaga na torze! Boksy opuściło już siedmiu kierowców. Już na samym początku, Perez zepchnął Rosberga na czwartą lokatę; czas Meksykanina uzyskany na miękkich oponach - 1:24.626. Na chwilę przed 15:00, na obiekcie pojawił się Sebastian Vettel na supermiękkiej mieszance.

16:00 Czasy Niemca na "czerwonej" oponie oscylowały w okolicy 1:30, a prócz niego na torze przebywali wszyscy z wyjątkiem Pereza, Wehrleina, Gutierreza i oczywiście Palmera, który zaparkował swoje Renault RS16 na poboczu w zakręcie numer 2.

Gdy tempo Niemca spadło, natychmiast zjechał do alei serwisowej, w której znalazł się także Fernando Alonso, kiedy ukończył swoje 86 okrążenie. W trakcie popołudniowych jazd, kierowcy przeważnie nie skupiali się na biciu kolejnych rekordów. Tak prezentowało się tempo poszczególnych kierowców  na dłuższych przejazdach - kwadrans po trzeciej:

Ricciardo - 1:30.2
Rosberg - 1:29.4
Bottas - 1:31.5
Verstappen - 1:29.3

Odmienny program zdawało się prowadzić Force India: Sergio Perez za kierownicą VJM09 kolejny raz poprawił swój rezultat i umocnił się na trzecim miejscu z czasem 1:24.417. Tempo podkręcił także Alonso, awansujący na ósmą lokatę po tym jak przejechał okrążenie toru w 1:26.082

O 15:20 Sebastian Vettel po raz drugi założył nowy wynalazek Pirelli - ultramiękkie opony. Jednakże, tym razem uzyskiwał czasy o siedem sekund gorsze od najlepszego wyniku. Popołudniowe jazdy były dość bogate w jazdy, ale pozbawione spektakularnych czasów - po dłuższej przerwie, na torze zjawił się Esteban Gutierrez.

Dobrą, popołudniową passę kontynuował Sergio Perez, który na miękkim ogumieniu urwał kolejne ułamki sekund i wykręcił czas o zaledwie 1,4 sekundy gorszy od Vettela, który - należy przypomnieć - używał ultramiękkich gum. W tym samym czasie, na dłuższych przejazdach byli Bottas i Gutierrez; obaj notowali czasy na poziomie 1:30.9.

Jolyon Palmer poinformował na twitterze, że jego bolid nie opuści już garażu, wynik na dziś: 1:26.189 oraz 42 okrążenia.




Na chwilę przed 16:00, Gutierrez zakończył swój najdłuższy przejazd składający się z 12 okrążeń. Równolegle, najszybszym kierowcą na torze - co ciekawe - był Pascal Wehrlein uzyskujący czasy na poziomie 1:28.

17:00 Klasyfikacja według ilości pokonanych okrążeń - 110 minut do zakończenia jazd:

1. Rosberg (Mercedes) - 135
2. Ricciardo (Red Bull) - 103
3. Alonso (McLaren) - 102
4. Verstappen (Toro Rosso) - 97
5. Bottas (Williams) - 94
6. Ericsson (Sauber) - 85
7. Vettel (Ferrari) - 84
8. Perez (Force India) - 68
9. Wehrlein (Manor) - 46
10. Gutierrez (Haas) - 44
11. Palmer (Renault) - 42

Kwadrans po 16 swoje rezultaty poprawili Ericsson oraz Gutierrez, jednakże ich pozycje nie uległy zmianie. Do elitarnego klubu "100", czyli kierowców, którzy pokonali dziś przeszło 100 okrążeń dołączył Max Verstappen. Wydaje się, że w dniu dzisiejszym tę barierę złamią jeszcze Bottas, Ericsson oraz Vettel, ale nawet jeśli tego nie dokonają, to i tak będzie to niesamowicie pracowita sesja. Dla porównania, wczoraj jedynie Hamilton przejechał więcej niż 100 kółek.

Na 90 minut przed końcem, na torze znajdowało się sześciu kierowców: Vettel, Perez, Rosberg, Ericsson, Bottas, i Gutierrez. Najszybszy z nich - Rosberg - na swoim wyścigowym przejeździe, uzyskiwał wysokie 1:27 przy użyciu pośrednich opon, podczas gdy Vettel na tym samym rodzaju ogumienia, kręcił czasy na poziomie 1:30. Fernando Alonso na początku stintu na miękkich oponach uzyskiwał wysokie 1:29.

O 16:45 z bardzo dobrej strony - po raz kolejny - zaprezentowała się ekipa Haasa. Esteban Gutierrez uzyskał czas 1:25.873 i wskoczył na siódmą pozycję. Bolid Meksykanina podróżował na miękkich oponach, na których swoje najlepsze rezultaty wykręcili także: Ericsson, Wehrlein, Alonso i Palmer i z tej grupy tylko reprezentant Saubera znajdował się w klasyfikacji przed debiutancką konstrukcją amerykańskiej ekipy. Swoją stratę zmniejszył także Max Verstappen, ale z czasem 1:26.755 pozostał na ostatniej lokacie.

18:00 Ostatnia godzina dzisiejszych jazd rozpoczęła się od ćwiczenia procedury startowej przez Sebastiana Vettela. Chwilę później, do bolidu Valtteriego Bottasa założone zostały opony miękkie. W efekcie, Fin uzyskał czas 1:25.648, tym samym pozostając na szóstym miejscu. Na komplecie miękkiego, zużytego ogumienia dłuższy stint wykonał Sergio Perez - jego czasy oscylowały w granicach 1:32. 

Pół godziny przed końcem jazd, Max Verstappen kolejny raz poprawił swoje najlepsze okrążenie, ale pozostał na końcu tabeli z czasami. Chwilę później, Gutierrez na miękkich oponach wyprzedził Bottasa z czasem 1:25.524, a Marcus Ericsson pokonał setne okrążenie toru pod Barceloną. Ostatnie minuty jazd sugerowały, że zespoły zdołały wykonać zamierzony program jeszcze przed czasem, ponieważ na torze panowała względna cisza. O 17:55 Sebastian Vettel zaparkował bolid w zakręcie numer 3. i tym samym zakończył dzisiejszą sesję testową, ponieważ po tym incydencie pojawiła się czerwona flaga.

Podsumowując wtorkowe jazdy, można śmiało stwierdzić, że był to dobry dzień dla większości ekip - jedynie Renault zakończyło swoje jazdy przedwcześnie. Aż ośmiu kierowców przekroczyło próg 100 przejechanych okrążeń, co zwiastuje raczej bezawaryjny sezon i daje nadzieję na to, że wszystkie ekipy rozgryzą swoje konstrukcje jeszcze przed Grand Prix Australii. Na wielkie uznanie zasługuje postawa debiutantów - zespół Haasa uplasował się dziś w środku stawki, uniknął problemów technicznych i w efekcie przejechał imponujący dystans, jak na debiutanta. Cieszy także niezawodność McLarena - Fernando Alonso przejechał dzisiaj więcej okrążeń niż podczas wszystkich zeszłorocznych sesji testowych razem wziętych. Niestety, widać także, że bolidu F1 nie można zaprojektować "w sekundę" - ekipa Renault wyraźnie z czymś się boryka i nic nie wskazuje na to, aby miał to być dla nich udany rok. 172. okrążenia Mercedesa? Można śmiało powiedzieć, że ta ekipa już od wczoraj jest gotowa do walki o obronę mistrzowskiego tytułu.

źródło: www.f1i.com








Brak komentarzy: