poniedziałek, 29 lutego 2016

Renault pewne utrzymania konkurencyjności Lotusa

Ekipa Renault jest przekonana, że uda się w tym sezonie podtrzymać formę zeszłorocznego bolidu, jeżdżącego pod szyldem Lotusa. Spodziewają się także korzyści płynących z większego zaangażowania w rozwój bolidu.


Pomimo kłopotów finansowych w roku 2015, Lotus E23 przez znaczną część sezonu prezentował konkurencyjne tempo, a najlepszym dowodem na to było znalezienie się na podium w zeszłorocznej Grand Prix Belgii. Francuskiej marce powiodła się próba zwiększenia mocy w jednostce napędowej - tak przynajmniej wynika z wyników przedsezonowych testów - a to może być kluczowy aspekt, jeśli Renault chce kontynuować dobrą passę w sezonie 2016.

Kiedy dyrektor techniczny ekipy - Nick Chester - został zapytany o to, czy RS16 utrzyma poziom z sezonu 2015, brytyjski inżynier odpowiedział: "Uważam, że tak. Nasi kierowcy są usatysfakcjonowani faktem, iż auto jest bardzo przewidywalne i regularne w swoim zachowaniu. Dodatkowo, są zadowoleni z balansu, więc możemy to uznać za dobry start".

"Jestem przekonany, że powinniśmy się skupić na odnalezieniu większej przyczepności mechanicznej oraz docisku aerodynamicznego, ponieważ są to płaszczyzny, które wymagają poprawy. Nie mamy dokładnego rozeznania gdzie klasyfikują nas czasy okrążeń, ponieważ w tracie testów wszyscy jeżdżą z inną ilością paliwa, przy użyciu różnych opon. więc jest to kwestia trudna do rozstrzygnięcia, aczkolwiek nasze rezultaty na pewno nie są dziełem przypadku".

Brak funduszy w zeszłym roku sprawił, że ekipa Lotusa nie mogła sobie pozwolić na zbyt częste udoskonalenia w swojej konstrukcji. W tym roku nie powinno to być problemem z powodu inwestycji dokonanych przez Renault, aczkolwiek Nick Chester twierdzi, że ekipa potrzebuje trochę czasu, aby nadrobić zaległości. "Myślę, że zajmie trochę czasu zbudowanie wszystkich oddziałów w fabryce. Rozwój aerodynamiki był mocno ograniczony poprzez sytuację finansową, więc potrzebujemy trochę czasu, aby osiągnąć właściwą prędkość. Na szczęście, nie potrwa to zbyt długo" - stwierdził dyrektor techniczny francuskiej ekipy.

"Prawdopodobnie, nie będziemy mogli zbytnio zaangażować się w rozwój tegorocznej konstrukcji, ponieważ odbiłoby się to na przyszłorocznych wynikach, a je także musimy mieć na względzie. Satysfakcjonującym aspektem dla Enstone i Viry jest fakt, iż będzie to długotrwała współpraca. Oczywistym jest, że obie strony zamierzają stać się silniejszymi, dlatego daliśmy sobie dużo czasu na współpracę, która pozwoli nam wrócić na właściwą ścieżkę" - zakończył Nick Chester.


Brak komentarzy: