czwartek, 2 kwietnia 2015

Ferrari nie tęskni za Alonso

Jarno Trulli, były kierowca F1 i kolega z zespołu Fernando Alonso w Renault, mówi, że włoska ekipa raczej nie żałuje, że nie ma już w swoim składzie Fernando Alonso. 

"Sebastian przyniósł do zespołu świeżość, którą ekipa straciła ze względu na nie najlepsze relacje z Alonso. Pracowałem z nim i nie jest osobą łatwą do współpracy. Jako szef zespołu, wolałbym mieć u siebie Vettela" - powiedział Trulli.

Włoch przyznał, że przed sezonem nie postawiłby centa na to, że Vettel już w drugim wyścigu sezonu zwycięży.

Informacji dotyczących Roberta Kubicy i WRC szukajcie na blogu Powrót Roberta

3 komentarze:

Seweryn F1 pisze...

a skąd Trulli może to wiedzieć... pierdzielenie

Anonimowy pisze...

@Seweryn - nie wiem w jakim fachu pracujesz, ale jeżeli masz obok siebie 30 fachowców w jakiejś dziedzinie i kilku z nich jest wybitnych to nawet jak z nimi bezpośrednio nie pracujesz to pośrednio od ludzi wiesz czy są "łatwi" we współpracy lub wręcz przeciwnie. Vettel nie od dziś jest znany z "posłuszeństwa" wobec zespołu. Alonso wręcz przeciwnie to zespół ma być posłuszny jemu.

Wiem to nawet ja - amator F1.

gmbs

Anonimowy pisze...

Czy Vettel jest posłuszny? Napewno był. Natomiast postawa wobec team orders (zarówno jak jeździł z Webberem jak i Riccardo) troche to podważają. Co do Alonso raczej się zgadzam. Alonso jest cholernie ambitny i zdeterminowany do osiągnięcia celów. Podporządkowuje swoje życie wyścigom w stopniu, który nawet w F1 jest wyjątowy. Jego zaangażowanie powoduje, że nawet szefowie zespołów czują się przytłoczeni. A to budzi opór, wobec którego Alonso tez nie może pozostać obojętny. Bo dlaczego miałby, skoro wykonuje swoją pracę perfekcyjnie. I błędne koło się napędza. Tak to jest jak się jest zbyt dobrym. To budzi strach w ludziach.
Trochę przypomina mi on Kubicę, jednak Kubica ma jeszcze coś, albo być czegoś nie ma (w kwestiach poza wyścigowych), co pozwala ludziom wciąż mieć do niego sympatię.