wtorek, 21 kwietnia 2015

Baku za Monzę? Raczej bez Kataru

Pojawiły się głosy, że to Grand Prix Azerbejdżanu zastąpi Grand Prix Włoch, jeżeli władze toru Monza nie znajdą pieniędzy na opłatę dla władze F1. Bernie Ecclestone przyznał natomiast, że mało prawdopodobne jest rozegranie w przyszłym roku grand Prix Kataru.

Jak wiemy władze toru Monza, któremu kontrakt na organizację wyścigów F1 kończy się w tym roku, borykają się z problemami finansowymi i mogą nie być w stanie wpłacić wpisowego, a Bernie Ecclestone nie zamierza iść im na ustępstwa i jeżeli nie wpłacą wymaganej kwoty, to wyścig w "świątyni prędkości" zniknie z kalendarza. Może go zastąpić wyścig w Baku - projekt ulicznego toru jest już gotowy.

Chęć organizacji wyścigu F1 zgłaszają również władze Kataru, ale jak przyznaje Bernie Ecclestone, wyścigów w tej części świata jest już wystarczająca liczba.

Informacji dotyczących Roberta Kubicy i WRC szukajcie na blogu Powrót Roberta

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jak pazerny Bernie dociagnie do 100 to F! w europie nie bedzie ; )

Anonimowy pisze...

Tylko ciekawe kto to będzie oglądał jak nie będzie wyścigów w Europie. Z nowych torów to chyba jeszcze USA jest w miarę ok, a tak pozostałe to bryndza. A gdzie historia? Idąc dalej tym krokiem to nie będzie MONACO, SPA, MONZY, SILVERSTONE (o zielonym piekle nie wspominam....) bo ktoś chciał zapłacić więcej? I na taki wyścig zamiast tłumu kibiców przyjdzie kilku gości z kieszeniami wypchanymi petrodolarami, którzy będą mieć sposobność pokazania się że ich stać zorganizować takie GP.
Tylko Berni będzie się cieszył bo będzie kasa, i tylko kasa.
KLAJNIAK

Anonimowy pisze...

Niestety chciwosc Berniego niszczy F1