piątek, 13 marca 2015

Van der Garde nie pojedzie w Australii, ale...

Giedo Van Der Garde, który wygrał z Sauberem batalię sądową o miejsce w składzie ekipy na Grand Prix Australii, prawdopodobnie nie pojedzie w wyścigu, choć ekipa szykuje dla niego siedzenie, a sam kierowca pojawił się w padoku w kombinezonie Saubera - nieco za krótkim, bo należącym do Marcusa Ericssona.

Van Der Garde nadal nie ma superlicencji wymaganej do startu w grand prix, a Sauber, mimo nieobecności w pierwszym treningu, pojawił się w drugim w składzie z Marcusem Ericssonem i Felipe Nasr.

Jak podają źródła, Van der Garde ma pojechać w Grand Prix Malezji, a obecnie obie strony wreszcie zaczynają toczyć konstruktywną dyskusję nad rozwiązaniem sprawy.

Van der Garde złożył w australijskim sądzie wniosek o gwarancję fotela jeżeli otrzyma superlicencję. Gdyby Sauber mu go nie zapewnił, doszłoby do konfiskaty wyposażenia zespołu. Prawnik Holendra podnosił również w sądzie, że Sauber aktywnie blokuje otrzymanie superlicencji przez kierowcę.

Informacji dotyczących Roberta Kubicy i WRC szukajcie na blogu Powrót Roberta

Brak komentarzy: