sobota, 14 marca 2015

Mercedes miażdży, fatalny McLaren

Bardzo ciekawe są wyniki kwalifikacji do Grand Prix Australii, bo choć na czele jest Mercedes, to na kolejnych miejscach doszło do kilku niespodziewanych rozstrzygnięć.



Zacznijmy od góry tabeli - Rosberg miał tylko 1 szansę na uzyskanie dobrego czasu okrążenia, ale pojechał znacznie wolniej od Hamiltona, co i tak starczyło na zajęcie drugiego miejsca. 1,3 sekundy za nim był Massa, a następnie uplasowali się kierowcy Ferrari, którzy pokazali, że ich tegoroczny bolid jest mocny (a Alonso siedzi i wzdycha).

Dość słaby wydaje się Red Bull, a raczej silnik Renault, którego ten zespół używa. Dopiero 7. był Ricciardo, a Kvyat zajął 13. miejsce. Klasę  i duży talent pokazał Carlos Sainz Junior, zajmując 8. miejsce, a sensacją jest dostanie się do Q3 kierowców Lotusa.

Tak jak można było się spodziewać, tragicznie pojechali kierowcy McLarena. Szanse na to, że ukończą wyścig są nikłe.

Informacji dotyczących Roberta Kubicy i WRC szukajcie na blogu Powrót Roberta

4 komentarze:

dom86# pisze...

Zastanawiam się czy Alonso nie zaczyna żałować swojego wyboru :|
A Merce masakra :O Z taką przewagą w kwalach, pozostałe ekipy mogą pomarzyć o wygranej.

Anonimowy pisze...

już dawno tu pisałem, że jak Sebek zacznie notować dobre wyniki w Ferrari, to Alonso szlag trafi. A już tym bardziej przy takiej (nie?)dyspozycji Mc Larena

Anonimowy pisze...

12:49
są ludzie którzy inaczej reagują... i nie trafia ich szlag jak komuś się wiedzie ... powodów opuszczenia Ferrari bylo szereg i nigdy się nie dowiemy co naprawdę było główną przyczyną czy była jedna czy tez szereg.
Wybacz ale operowanie słowami opisującymi skrajne emocje i zachowania nie jest domena ludzi opanowanych.... a wręcz przeciwnie.
Co pokaże Vettel to dopiero zobaczymy, życzę mu jak najlepiej, ale ostatni sezon nie należał do udanych, regularnie brał do drugiego kierowcy w tylek...
a więc cool down i proporcjum mości Panie ...

Anonimowy pisze...

Ferdek to ma przekichane, wiedziałam, że tak będzie. Tyle lat się męczył w kiepskim bolidzie a jak tylko odszedł, Ferrari zbudowało niezły bolid. A jego stajnia w wielkiej czarnej d... Pozostaje tylko liczyć na to, że ML poprawi się w trakcie sezonu, tak jak to już nieraz pokazywali. Oni obaj, Ferdek i Kubica, mają jakiegoś cholernego pecha - ktoś ich kiedyś obu przeklął, czy co? ;)

Swoją drogą nie mogę pojąć, dlaczego Ferdek nie został na jeszcze jeden sezon, żeby zobaczyć, co zdziałał Allison. Po Allisonie można było się spodziewać przełomu na plus. Być może jednak Alonso wiedział, że rozwój bolidu idzie w kierunku niekorzystnym dla niego a faworyzujacym Raikkonena? Pewnie się nie dowiemy, co tam się działo. Wielka szkoda, że najlepszy kierowca w stawce będzie się męczył takim złomem.

o