piątek, 13 marca 2015

Manor nie ma ustawień silników

fot. automotorundsport
Ekipa, która przejęła Marussię, Manor, ma problem - nie ma mapowań silników od Ferrari, które pozwoliły by jej uruchomić bolidy.

Komputery z ustawieniami zostały wyczyszczone przed sprzedażą silników i teraz Manor stoi przed groźbą nie wyjechania na tor Albert Park. Jak się okazuje, ekipa prowadzi rozmowy z Ferrari na przywrócenie ustawień. "To że tu jestesmy nie oznacza, że po prostu przekręcimy kluczyk i pojedziemy" - powiedział Graeme Lowdon.

Sprawa nie jest prosta, a Manorowi może grozić nawet kilka wyścigów bez jazdy. Niektóre źródła mówią, że Ferrari w ten sposób chce wymusić na Manorze, aby ten spłacił zadłużenie Marussii.

Informacji dotyczących Roberta Kubicy i WRC szukajcie na blogu Powrót Roberta

1 komentarz:

Brian pisze...

Prawdępowiedziawszy nawet "przekręcając kluczyk i jadąc" mają szansę pobić... McLaren! Myślę że jednak dostarczenie ustawień Manor może się okazać najlepszą szansą na odzyskanie długu przez Ferrari... No dalej, czerwoni!