czwartek, 5 marca 2015

Kierowcy F1 grożą bojkotem w związku z wypadkiem Alonso

Jak donosi niemiecki Bild, niektóre zespoły F1 mogą rozważać zakazanie swoim kierowcom startu w Grand Prix Australii ze względu na niewyjaśnioną sytuację wypadku Fernando Alonso.

"Gdy dochodzi do katastrofy samolotowej i występuje zagrożenie, że miała ona związek z usterką techniczną, to uziemia się wszystkie samoloty danego typu. Gdyby to stało się z jednym z kierowców mojego zespołu, chciałbym aby wszyscy poznali dane i tak tez powinien zrobić McLaren" - mówi jeden z szefów zespołów.

Postawę ekipy Alonso i Buttona krytykuje również Gian Carlo Minardi, który uważa, że milczenie nie jest odpowiednim zachowaniem w tej sytuacji.

Informacji dotyczących Roberta Kubicy i WRC szukajcie na blogu Powrót Roberta

4 komentarze:

Trinitrotoluen pisze...

Bzdura. Prawda jest taka, że chcą na siłę wyciągnąć każde info o zupełnej niewiadomej jaką jest przed startem sezonu Honda. McLaren to zawsze będzie jednak McLaren czyli rywal z którym wszyscy się liczą.

Anonimowy pisze...

Czyli jednak prąd ?

Piotr Dudzik pisze...

Źle to zaczyna wyglądać.. Strasznie mi szkoda Alonso. Liczyłem na miłą niespodziankę ze strony Hondy, zanosi się jednak na katastrofalny sezon. Jeszcze trochę i gość oleje to całe F1 i skupi się na relaksacyjnej jeździe na rowerze.

Trinitrotoluen pisze...

Prąd, nie prąd... Tam było ponad 40G! Myślę, że tu jest największy problem i nieco pecha w samym uderzeniu... Jedni mówią, że to było otarcie, a prawda jest taka, że nie widzieliśmy, żadnego nagrania.