środa, 4 marca 2015

Byli kierowcy F1 o Alonso: "Porażony prądem", "Jest chory"

Nie milkną dyskusje dotyczące nieobecności Fernando Alonso w Grand Prix Australii. Ekipa i kierowca deklarują, że z jego zdrowiem jest wszystko w porządku, ale wiele osób nie chce w to uwierzyć.

Fabrizio Barbazza, były włoski kierowca F1, powiedział: "Fernando został porażony 600 Wattami i ma to poważne konsekwencje. Ma problemy ze skupieniem się oraz funkcjonowaniem żył".

Co innego mówi Rene Arnoux - zwycięzca siedmiu wyścigów F1: "Rekomendacje lekarzy dla Alonso zupełnie mnie nie zaskoczyły ponieważ jestem przekonany, że Fernando miał problem zdrowotny przed wyścigiem. Jeździłem w F1, wiem co mówię. Uderzenie było bardzo słabe, to bardziej otarcie i nie tłumaczy jakichkolwiek obrażeń. Wierzę, że Alonso poczuł się źle za kierownicą. Wiatr jest tylko przyjemną wymówką".

Informacji dotyczących Roberta Kubicy i WRC szukajcie na blogu Powrót Roberta

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Porażenie 600 Watami??!! przypomina sie przupowieść o dzwonieniu w kościele...

Fabek pisze...

Wiatr bajka, silne uderzenie bajka, prąd prawdopodobnie, ukryta choroba a'la Burns prawdopodobnie.

Sam Alonso jest w 100% gotowy do startu w Australii, ale tak jak Robertowi, lekarze zabronili startować również Ferdkowi.

Wystarczy poczekać do Malezji i ujrzeć Alo w bolidzie, a śmieszne teorie odłożyć na bok. W końcu jest taki jeden, co nas uczył cierpliwości nieprzerwanie od lutego 2011 ;)

Fabek pisze...

edit: tak jak Robertowi w 2007 oczywiście.

Mateusz Cieślicki pisze...

Serio - to dokładny cytat, tak też piszą inne portale. Szczerze mówiąc - nie znam się.

Anonimowy pisze...

Dawno pisałem o porażeniu, to mnie wyśmiano ze w aucie nie można zostać porażonym. Co jest bzdurom otóż mozna. Faktem jest ze Honda ma tylko 3 zabezpieczenia żeby do tego nie doszło a inni mają 5. Z bliskiego otoczenia Alonso wiadomo ze poczuł nagły ból plecow, zanim stracił przytomność.

Jack K pisze...

Chyba 600V voltami ?!?!? 600W wat mógł generować ^^

Anonimowy pisze...

tak, potwierdzam, bol plecow, stalem wtedy za nim i podrapalem po plecach bo go swedzialy..

a tak powaznie, to rozumiem, ze mamy tu dojscia do najblizszych znajomych Alonso na forum - wow!

nawet gdyby byl chory, to tylko go wypada podziwiac, za to jak jezdzil w ostatnich latach pomimo tego. choc szczerze watpie, bo kierowcy F1 maja dosc regularne testy medyczne, ktore sa dosc szczegolowe.. wiec watpie czy nikt by tego wczesniej nie wykryl..

jak powiedzial przedmowca, jak pokaze sie w bolidzie, to dyskusje znikna..
pozdr
w

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 11:51 nikt tu nie pisze ze Alonso jest chory tylko ze go prad pierdolnol w plecy ok !!!

Anonimowy pisze...

kochany przedmowco, przeczytaj sobie tytul posta a pozniej komentuj.