sobota, 3 stycznia 2015

Wszyscy oprócz Hondy rozwiną silniki

Bardzo zła informacja dla Hondy, McLarena i Fernando Alonso - nowy producent silników w F1 nie będzie mógł modyfikować swojej jednostki w trakcie sezonu, w przeciwieństwie do już obecnych w F1 producentów, którzy wykorzystają lukę w regulaminie.

Nieścisłość przepisów dotyczy terminu, w jakim zespoły muszą przedstawić ostateczną wersję silnika na nowy sezon. W związku z tym, ekipy będą mogły dokonywać zmian w dozwolonym zakresie również w trakcie roku.

Zmiany mogą objąć maksymalnie 32 spośród 66 elementów silnika. Nie będzie mogła dokonywać ich Honda, która będzie nowym producentem i obowiązują ją inne przepisy. Zgodnie z nimi Japończycy muszą homologować swój silnik do 28 lutego i nie mogą, aż do 2016 roku, dokonywać w nim zmian.

W 2016 roku zmiany w silniku będą mogły objąć już tylko 38% całej jednostki, co stawia Hondę w znacznie niekorzystnej sytuacji.

Informacji dotyczących Roberta Kubicy i WRC szukajcie na blogu Powrót Roberta

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

f1 schodzi na psy i jest to stały kurs niestety

dom86# pisze...

Szczerze? Zgadzam się ze słowami Webbera, który kiedyś stwierdził że F1 idzie w złym kierunku. Ok, nowe technologie itd. Jednak gdy byłem na GP dźwięk bolidów był cudowną melodią dla uszu. Dzisiaj ? Szkoda gadać :/
Odnośnie całej zabawy z silnikami... Szkoda HONDY, McLarena (powinni się jakoś odwołać) i Nando. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak bardzo trzeba być beznadziejnym by wprowadzać w życie takie przepisy. Albo wszyscy albo nikt, proste.
Zamiast transmisji z F1, chętnie zobaczę cały sezon WRC w TV słońce. Nie tylko z powodu RK. WRC jest zdecydowanie ciekawsze obecnie (wg mnie oczywiście).

Jack K pisze...

Wielka szkoda że tak niszczą królową sportów motorowych... No to się zapowiada kolejny kiepski sezon Mclarena jeszcze przed rozpoczęciem.

Wiktor P pisze...

Nie wiadomo jak będzie , może Honda stworzy rewelacyjny silnik i będzie dobrze ale wiadomo ,że może byś odwrotnie.Już nie oglądam F1 bo to nudne jak tylko jeden zespół ma szansę na wygranie.W F1 jedyne ofraniczenia powinny być do pojemności silnika, no i może jego mocy a reszta niech każdy ma coś innego.Zdziwią się jak ludzie przestaną oglądać i przychodzić na wyścigi.Ale wtedy już będzie za późno.