środa, 19 listopada 2014

Webber krytykuje F1 "To nie ściganie"

Mark Webber wypunktował wszystkie najsłabsze punkty obecnej F1, trafiając niemal w sedno.

"Bernie Ecclestone powiedział, że nie potrzebuje młodej widowni w F1. Z drugiej strony będziemy mieli 17-letniego kierowcę w stawce. Nie wiem, czy ludzie będą chcieli zapłacić €400 za bilety aby go zobaczyć."

"Spójrzcie na Kimiego. To nie ściganie. Jeżeli można byłoby jeździć autami F1 na limicie, byłby w czołówce. Jest kompletnie sfrustrowany."

"Minęło kilka miesięcy odkąd obejrzałem cały wyścig w telewizji. To prawie żenujące, gdy samochód F1 wyjeżdża z boksów. Jest tylko nieco szybszy niż auto GP2. To nie jest formuła, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Wyścigu o Grand Prix Brazylii słuchałem w radiu. Przez 85% czasu komentatorzy mówili o oponach. To frustrujące, nie tylko dla kierowców, ale też fanów. Kolejną żenadą jest DRS"

"Cztery pitstopy - o co chodzi? I ci pay driverzy - w F1 powinniśmy mieć absolutnie najlepszych kierowców świata, ale niektórych z nich nie stać aby zapłacić €400 tys. euro za jeden dzień testów" - mówi Webber.

"To, co stało się w F1 w ostatnich latach nie jest tym, czego chcieli fani" - zakończył Webber.

Informacji dotyczących Roberta Kubicy i WRC szukajcie na blogu Powrót Roberta

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jak mozna sie z tym nie zgodzić, niedługo bedą jeździc na wodzie zamiast paliwa, a z tłumika zamiast dzwieku bedą leciec mydlane bańki.

Anonimowy pisze...

a w pit stopie wyjdzie pan umyje szyby i da ulotke do kfc

Wiater pisze...

To się nazywa sztuczne widowisko... ;) Zaczęło się od DRSu a Pirelli zamiast ulepszać swój produkt postqanowiło jeszcze bardziej go zniszczyć... Chyba lepszy byłby zapis o dwóch pit stopach albo po prostu powrocie tankowania, co zawsze wymuszało konieczność zmian opon...

vujson pisze...

Mark wiedział kiedy powiedzieć dość i odejść z tego cyrku;
W sumie to krótko i po męsku określił co w trawie piszczy.

By the way... spojrzałem w prawo na tabelkę 'klasyfikacja kierowców', szukam kierowców Lotusa i .... nie ma, nie ma... what the f*ck? 14 i 16 miejsce... ??? Przykre to co się z nimi dzieje od czasów pamiętnych testów Robsona przed Ronde di Andora.