sobota, 7 maja 2011

Vettel ponownie nokautuje w kwalifikacjach

Trwa dominacja Sebastiana Vettela w kwalifikacjach w tym sezonie. Niemiec był dziś zdecydowanie najszybszy i wystartuje do jutrzejszego wyścigu o Grand Prix Turcji z pierwszego miejsca. Za nim ustawią się Mark Webber i Nico Rosberg. Witalij Pietrow zajął 7. miejsce, a Nick Heidfeld 9. Problemy techniczne w Q3 mieli Michael Schumacher i Felipe Massa, który nie wyjechał w ogóle na tor.


Po dość niezwykłych sesjach treningowych, szczególnie jeśli chodzi o rezultaty, kwalifikacje do Grand Prix Turcji zapowiadały się bardzo ciekawie. Stracony cały trening Vettela, pierwsza sesja w deszczu i świetna postawa Mercedesa w trzecim treningu zwiastowały emocje w sobotnie popołudnie w Stambule.

Nad torem świeciło ładne słońce, tylko czasem przesłaniane przez drobne chmury. Wiał natomiast silny wiatr. Kierowcom on jednak nie przeszkadzał.

CZĘŚĆ PIERWSZA

W tej części jak zawsze odpadało 7 kierowców, od zeszłego roku prawie zawsze byli to kierowcy trzech nowych zespołów, czyli HRT, Virgin i Team Lotus. W tym roku muszą oni dodatkowo walczyć o zmieszczenie się w 107% czasu zwycięzcy Q1 aby móc startować w wyścigu.

Jako pierwszy na tor wyjechał Kamui Kobayashi, któremu słabo szło w treningach. Jechał on na twardej mieszance opon. Japończyk zrobił jedynie dwa okrążenia instalacyjne, po czym zjechał do boksów. Niestety, podobnie jak wczoraj Fernando Alonso, Kobayashi dojechał tylko do alei zjazdowej. W dalszym poruszaniu się musieli mu pomóc porządkowi. W jego aucie doszło do awarii i wiadomo już było, kto oprócz kierowców słabych zespołów nie awansuje do Q2.

Pierwszymi, którzy uzyskali pomiarowe czasy byli kierowcy słabych zespołów. Kiedy na tor wyjechali kierowcy dysponującymi najszybszymi autami, od razu przebili te rezultaty. Nieźle na twardej mieszance pojechał Sebastian Vettel, uzyskując czas 1:27.039s.

W połowie tej części na czele była dwójka Red Bulla - Vettel i Webber. Za nimi byli Rosberg, Buemi, Alonso, Schumacher, Alguersuari, Barrichello i Massa.

Ponownie ryzykowali kierowcy Lotus Renault GP, którzy jako jedyni nie wyjechali na tor na 6 minut przed końcem Q1. Podobnie jak ci, którzy zjechali do boksów, czekali na ostateczne wyjazdy w ostatnich minutach.

Kiedy wyjechali oni na tor, znacznie wcześniej niż wszyscy inni, uzyskali 5. (Pietrow) i 11. (Heidfeld) miejsca. Kierowcy znajdujący się na pierwszych pozycjach po przejechaniu szybkich kółek na twardych oponach, nie wyjeżdżali już ponownie na tor.

Wyjechał natomiast Felipe Massa i to na miękkiej mieszance. Dało to Brazylijczykowi pierwsze miejsce, ale zaledwie kilkanaście tysięcznych sekundy przed Vettelem.

Walczyli jeszcze kierowcy Team Lotus, ale żadnemu z nich nie udało się awansować do Q2. Ta część zakończyła się zatem bez niespodzianek. Odpadli kolejno: Kovalainen, Trulli, D`Ambrosio, Liuzzi, Glock, Karthikeyan i Kobayashi. Warto zauważyć, że Liuzzi z HRT wyprzedził Glocka z Virgin.

Najszybsi byli tu Massa, na miękkich oponach, a za nim Vettel, Webber, Hamilton, Alonso, Button, Sutil, Maldonado, Pietrow, Rosberg, Buemi, di Resta, Schumacher, Perez, Heidfeld, Alguersuari, Barrichello.

CZĘŚĆ DRUGA

W trwającej 15 minut drugiej części kwalifikacji od razu na tor wyjechali kierowcy Mercedesa, Williamsa i McLarena. Pierwsze szybkie okrążenie wykonał Schumacher, ale jego czas nie był rewelacyjny. W tej części ważna będzie strategia dotycząca opon.

Na miękkich gumach wyjechali Mark Webber i Sebastian Vettel. Australijczyk wykręcił 1:26.075s. Znokautował wszystkich jednak Niemiec, który uzyskał 1:25.610s. co było zdecydowanie najlepszym rezultatem weekendu.

Webbera zdołał wyprzedzić Hamilton. Pojedynki w czołówce były jednak czysto honorowe, gdyż prawdziwa walka toczyła się między słabszymi zespołami o awans do czołowej dziesiątki. Po pierwsze serii wyjazdów nie kwalifikowali się Schumacher, Pietrow, Maldonado, Alguersuari, Sutil, Heidfeld i di Resta.

Szybko na swoich drugich wyjazdach pojawili się kierowcy Lotus Renault GP. Pietrow po swoim kółku na miękkich oponach zanotował 6. czas tracąc sekundę do Vettela. Jego czas poprawił po chwili Schumacher, spychając Rosjanina na 7. miejsce.

Obaj kierowcy Lotus Renault GP mocno walczyli o awans do Q3. Rzutem na taśmę udało się to Heidfeldowi i Niemiec zajął 10. miejsce. Na 9. zakończył rywalizację Witalij Pietrow. W tej części nie było żadnych niespodzianek. Awansowali kierowcy pięciu najlepszych zespołów: Red Bulla, McLarena, Mercedesa, Ferrari i Lotus Renault GP. Najszybsi byli Vettel, Rosberg i Hamilton.

Odpadli kolejno: Barrichello, Sutil, di Resta, Maldonado, Perez, Buemi, Alguersuari.

CZĘŚĆ TRZECIA

Zespoły wypuściły jednego ze swoich kierowców na tor na początku sesji. Pojawili się Pietrow, Webber, Alonso i Button. Szybko dołączyli do nich kolejni, oprócz kierowców Mercedesa, którzy zgodnie czekali na swoje jedyne wyjazdy w ostatnich minutach.

Pierwszy mierzony czas został uzyskany przez Witalija Pietrowa. Rosjanin uzyskał 1:26.411s. Jego czas od razu poprawili Button i Alonso. Obaj zeszli poniżej 86 sekund.

Rekordem weekendu popisał się Mark Webber, uzyskując 1:25.454s. Na torze był jednak jeszcze Sebastian Vettel i ponownie znokautował wszystkich. Jego wynik 1:25.049s. nie dawał innym złudzeń co do zdobywcy pole position. Niemiec po zjeździe do boksów wysiadł z auta i nie kontynuował już walki. podobnie zrobił Mark Webber.

Do końca sesji pozostały 4 minuty, a wszyscy kierowcy byli w boksach. Czasów nie uzyskali jeszcze Massa, Heidfeld, Schumacher i Rosberg. Wszyscy oni mieli jedno okrążenie aby wywalczyć jak najlepsze miejsce.

Na tor w ogóle nie wyjechał Felipe Massa. Prawdopodobnie w jego aucie doszło do jakiejś awarii. Z duetem Red Bulla nikt nie miał szans, kierowcy walczyli o drugi rząd. Ostatecznie wywalczyli go Rosberg i Hamilton. Za nimi ustawią się Massa i Button. Siódme miejsce zajął Witalij Pietrow.

Bardzo słabo pojechał Michael Schumacher. Niemiec był wolniejszy w Q3 niż w Q2 aż o pół sekundy. Ta różnica wynikała z problemów technicznych przez co zajął on ósme miejsce, pomiędzy kierowcami Lotus Renault GP. Ostatni był w tej sesji Felipe Massa, który nie uzyskał czasu okrążenia. Podopieczni Erica Boulliera mieli więc dużo szczęścia bo gdyby nie awarie Schumachera i Massy, zajęliby dwa ostatnie miejsca w tej sesji.

Dominacja Red Bulla trwa. Sebastian Vettel zdobył swoje czwarte pole position w tym sezonie, a różnice czasowe wskazują na to, że jeżeli jutro w wyścigu nie dojdzie do żadnej kraksy lub awarii to Niemiec zdecydowanie wygra.

Jutrzejszy wyścig rozpocznie się już o normalnej porze, czyli o 14. czasu polskiego.

PEŁNE WYNIKI KWALIFIKACJI MOŻNA ZOBACZYĆ TU

Brak komentarzy: