piątek, 6 maja 2011

GP Turcji | Piątek: Ferrari widzi poprawę

Postawę Ferrari w tym sezonie należy zaliczyć do rozczarowujących, ale zespół wiąże duże nadzieje z nowymi elementami, przywiezionymi na Grand Prix Turcji. Podczas piątkowych treningów nie było widać rewelacyjnej poprawy, ale w zgodnej opinii zawodników i kierownictwa zespołu, przyjdzie na nie czas jutro.


Prezentujemy wypowiedzi członków zespołu Ferrari po piątkowych treningach przed Grand Prix Turcji.

Fernando Alonso | P1 (1. trening); P11 (2. trening):
"Te dwie sesje bardzo różniły się między sobą ze względu na zmianę pogody. Jazda na mokrym była przydatna, ponieważ jest szansa, że deszcz wystąpi jeszcze jutro. Próbowaliśmy różnych nowych rozwiązań i teraz musimy je ostrożnie rozwijać i sprawdzić co działa a co nie. Miałem problemy hydrauliczne, które kosztowały mnie sporo czasu w boksach na początku drugiej sesji. Przez te kłopoty nie mogłem właściwie zbadać zachowania się opon. W trakcie treningu zbyt optymistycznie używałem tylnego ruchomego skrzydła i to spowodowało obrót. Na pewno ten tor nakłada bardzo duże obciążenia na opony, dlatego wyścig będzie ciekawy. Myślę, że uczyniliśmy postęp, ale jest kilka zespołów szybszych od nas. Musimy dać z siebie wszystko, składając jak najlepsze auto z nowych elementów i tych, których używaliśmy wcześnie, by uzyskać pełen potencjał samochodu."

Felipe Massa | P7 (1. trening); P6 (2. trening):
"Z tego co mogłem zobaczyć, zrobiliśmy krok do przodu jeśli chodzi o formę, ale jeszcze nie jesteśmy blisko najlepszych. Zawsze trudno jest określić skalę postępu po zaledwie dwóch sesjach treningowych. Będziemy musieli poczekać do kwalifikacji, aby uzyskać jaśniejszy obraz sytuacji. Pracowaliśmy bardzo ciężko, żeby nadgonić i myślę, że jesteśmy na dobrej drodze, ale inni na pewno nie stoją w miejscu, na przykład Mercedes, który zrobił bardzo duży progres. Czy chciałbym deszczu? Pewnie, jeżeli nie jesteśmy konkurencyjni w normalnych warunkach, to deszcz stworzyłby nam nowe możliwości, ale również na suchym mamy szanse. To bardzo wymagający tor, ale naprawdę lubię tu jeździć, ponieważ mamy bardzo dużo różnych typów zakrętów."

Pat Fry | Szef inżynierów wyścigowych:
"Trudno jest oceniać kolejność zespołów po piątkowych treningach a szczególnie jest to trudne, gdy jeden z nich był rozgrywany na mokrej nawierzchni. Dobre jest to, że rano mogliśmy wreszcie poznać prowadzenie się auta na obu typach mieszanki na mokrą nawierzchnię. Nie zrobiliśmy jednak wielu okrążeń, ponieważ nadal nie wiadomo jaka będzie pogoda w pozostałych dniach weekendu. Musimy zostawić sobie odpowiednią ilość świeżych kompletów opon. Po południu skoncentrowaliśmy się na rozwijaniu nowych elementów aerodynamicznych i porównaniu dwóch typów mieszanek na suchy tor. Niestety, straciliśmy prawie pół godziny z Fernando z powodów problemów z hydrauliką. Przez to nie był on w stanie uzyskać najlepszej formy na miękkiej mieszance. Jeżeli chodzi o Felipe, to udało nam się wykonać cały zaplanowany program. Niektóre nowe elementy, jak na przykład tylne skrzydło, od razu dały pozytywne rezultaty, ale inne jak podłoga i przednie skrzydło, wymagają dalszego rozwoju."

Źródło: Informacja prasowa zespołu Ferrari

Brak komentarzy: