niedziela, 8 maja 2011

Dublet Red Bulla w Turcji, trzecia wygrana Vettela

Sebastian Vettel, jak można było przypuszczać, wygrał Grand Prix Turcji. Wyścig zakończył się dubletem zespołu Red Bull, gdyż drugi był Mark Webber. Trzecie miejsce wywalczył świetnie jadący Fernando Alonso. Kolejne pozycje zajmowali Hamilton, Rosberg i Button. Nick Heidfeld zajął 7. a Witalij Pietrow 8. miejsce.


Po raz czwarty w tym sezonie z pierwszego pola startowego ruszał Sebastian Vettel. Niemiec był zdecydowanym faworytem tego wyścigu. W jego Red Bullu wreszcie działał KERS, a do tego Mistrz Świata miał zaoszczędzony jeden komplet miękkich opon. Za jego plecami zapowiadała się wspaniała walka. Słabo startujący Mark Webber musiał odeprzeć atak Nico Rosberga. Za nimi czaił się Lewis Hamilton. Witalij Pietrow startował z 7. a Nick Heidfeld z 9. miejsca.

Pogoda w Turcji była ładna, nie zapowiadało się na żadne niespodzianki z jej strony.

Dużą niespodziankę sprawił natomiast Timo Glockowi jego bolid. Niemiec nie zdołał wyjechać z garażu na 15 minut przed rozpoczęciem wyścigu. Zapowiadało się też, że nie zdoła wystartować nawet z alei serwisowej. W jego aucie zepsuła się skrzynia biegów. Ta awaria ostatecznie pozbawiła Niemca możliwości startu w tym wyścigu.

Start wyścigu był bardzo emocjonujący. Jak należało się spodziewać, startujący z brudnej części toru Mark Webber stracił swoje drugie miejsce na rzecz Nico Rosberga. Sytuację próbował wykorzystać również Lewis Hamilton, ale Anglik przeszarżował i spadł na 6. miejsce, za Jensona Buttona.

Na 4. miejsce awansował Fernando Alonso. Słabiej pojechali kierowcy Lotus Renault GP. Obaj na starcie stracili po jednej pozycji. Dodatkowo na 3 okrążeniu Witalij Pietrow wdarł się w potyczkę z Michaelem Schumacherem. Doszło między nimi do kontaktu, w którym ucierpiał bolid Niemca. Początkowo nie wiadomo było czy w bolidzie Rosjanina są jakieś uszkodzenia.

Czołówka po 5 okrążeniach wyglądała następująco: Vettel, Rosberg, Webber, Alonso, Button, Hamilton, Massa, Pietrow, Barrichello, Heidfeld.

Na kolejnym okrążeniu nastąpiła zmiana na 2. miejscu. Mark Webber wykorzystał system DRS i wyprzedził Rosberga. Po chwili do Niemca zaczął dobierać się Alonso.

Swojego zespołowego kolegę zaatakował tymczasem Lewis Hamilton i był to atak skuteczny. Na 7. okrążeniu Alonso zdołał wyprzedzić Rosberga i Hiszpan był już 3.

Ostrą walkę toczyli kierowcy McLarena. Jenson Button zrewanżował się Lewisowi Hamiltonowi i odzyskał 5. pozycję. Szybko zbliżał się do tej dwójki Felipe Massa.

Na 9. okrążeniu do boksów zjechał Witalij Pietrow. Po swoim wyjeździe spadł na 18. miejsce. Na tym samym okrążeniu doszło do walki Massy i Hamiltona. Brazylijczykowi udało się wyprzedzić Anglika, ale po chwili od razu zjechali do boksów. Walkę mechaników wygrali ci z McLarena i Lewis odzyskał swoje miejsce.

Zjazdy do boksów na następnym okrążeniu zaliczyli też Webber, Alonso i Rosberg. Kółko później zjechał Sebastian Vettel.

Pierwsze miejsce zajmował Jenson Button, który jeszcze nie zjeżdżał do boksów. Na zmiany zjeżdżali wszyscy inni.

13. okrążenie przyniosło wielkie nerwy dla Nicka Heidfelda. Na kogo denerwował się Niemiec? Na swojego partnera z zespołu - Witalija Pietrowa. Rosjanin zajechał mu drogę po swoim błędzie i doszło między nimi do drobnego kontaktu.

W czołówce było ciasno. Obok siebie jechali Rosberg, Hamilton i Massa. Na 14. okrążeniu zjechał Jenson Button. Po powrocie na tor był 7.

Po pierwszej serii zjazdów klasyfikacja wyglądala następująco: Vettel, Webber, Alonso, Hamilton, Rosberg, Massa, Button, Pietrow, Heidfeld i Buemi.

Bez szacunku dla Michaela Schumachera jechali Kobayashi i Sutil, którzy wyprzedzili 7-krotnego Mistrza Świata na jednym z zakrętów. Niemiec spadł na 17. miejsce, gdyż musiał drugi raz odwiedzić swoich mechaników.

Nadal na 8. i 9. miejscu jechali kierowcy Lotus Renault GP, Pietrow przed Heidfeldem. Na 20. kółku Rosjanin zjechał na zmianę opon po raz drugi. Wyjechał na 14. miejscu.

Piękną walkę stoczyli Massa i Rosberg. Najpierw Brazylijczyk wyprzedził Niemca, ale potem Rosberg przepuścił kontratak. Doszło między nimi do drobnego kontaktu. Na następnym okrążeniu Massa spróbował ponownie i tym razem mu się udało. Niemca wyprzedził w tym samym momencie Button i w jednym zakręcie stracił on 2 pozycje.

Do boksów zjechali tymczasem Webber, Hamilton i Heidfeld. Kółko później uczynił to Rosberg.

Do Felipe Massy zbliżał się Jenson Button. Anglikowi udało się wyprzedzić Brazylijczyka, który broniąc się starł prawą oponę i musiał zjechać do alei serwisowej. Nadal u swoich mechaników nie było Sebastiana Vettela i Jensona Buttona. Mieli oni na swoim koncie tylko 1 zmianę opon po 25 kółkach.

Pietrow był w tym momencie 8. a Heidfeld 12. Do boksów zjechał Vettel a jego mechanicy popisali się świetną zmianą trwającą zaledwie 3,1 sekundy.

Problemy na swoim postoju miał Jenson Button. Anglik przez kłopoty ze zdjęciem lewej tylnej opony stracił dwie sekundy do rywali. Świetnie jechał Fernando Alonso, który szybko zbliżał się do Marka Webbera.

Kiedy cała czołówka miała na swoim koncie dwa postoje, klasyfikacja wyglądała następująco: Vettel, Webber, Alonso, Hamilton, Pietrow, Massa, Button, Rosberg i Heidfeld.

Fernando Alonso udało się w końcu wyprzedzić Marka Webbera i awansował na 2. miejsce. Drugi z kierowców Ferrari był tuż za Pietrowem, ale musiał również uważać na jadącego z tyłu Jensona Buttona.

Między 30 a 35 okrążeniem kierowcy chwilę się uspokoili i nie widzieliśmy żadnych manewrów wyprzedzania. Serię zjazdów na 3 zmianę opon w czołówce rozpoczął Nico Rosberg.

McLaren będzie się po tym wyścigu dokładnie przyglądał się swoim kluczom, gdyż na swojej zmianie opon Lewis Hamilton stracił bardzo dużo sekund, gdyż klucz nie mógł sobie poradzić ze śrubą lewej opony. Kierowcy tym razem zmieniali opony na twarde.

Sporo stracił też Felipe Massa, który na jednym z zakrętów wyjechał bardzo szeroko i stracił dwa miejsca.

Kiedy wszyscy mieli po 3 postoje, klasyfikacja układała się następująco: Vettel, Alonso, Webber, Hamilton, Rosberg, Button, Pietrow, Heidfeld, Massa, Schumacher, Buemi, di Resta, Perez, Alguersuari, Kobayashi, Barrichello, Sutil, Maldonado, Kovalainen, Trulli, D`Ambrosio, Karthikeyan i Liuzzi.

Pastor Maldonado dwukrotnie w ten weekend rozbijał swój bolid. W wyścigu, jadąc na 12. miejscu przekroczył dodatkowo prędkość w alei serwisowej, za co został ukarany przejazdem przez aleje serwisową.

Długi postój przydarzył się też Markowi Webberowi, który na swojej 4 zmianie opon stracił 2 sekundy. Problemy dotknęły Paula di Reste. Szkot zatrzymał swój bolid na poboczu i tak zakończyło się jego Grand Prix Turcji.

Po swoim ostatnim postoju na drugie miejsce zdołał wrócić Fernando Alonso. Okrążenie później zjechali Hamilton, Massa i Heidfeld. Najwięcej stracił Felipe Massa, który stał aż 9,5 sekundy na swoim stanowisku. Oznaczało to koniec szans Brazylijczyka na wyprzedzenie kierowców Lotus Renault GP.

Ten wyścig zaczął się walką kierowców McLarena i kończył się nią, gdyż Lewis Hamilton mając znacznie świeższe opony z łatwością wyprzedził swojego kolegę z zespołu.

Bardzo szybko do Fernando Alonso zbliżał się Mark Webber. Australijczyk na 7 okrążeń przed końcem tracił tylko sekundę do Hiszpana. Na 3 postoje zdawali się jechać Button i Buemi. Pierwszy z nich był 5. a drugi 7.

Webber zdołał zrównać się z Alonso i po pięknej walce wyprzedził go. Na następnym kółku tak odjechał kierowcy Ferrari, że ten nie był w stanie odzyskać pozycji.

Udany atak na Schumachera przeprowadził Felipe Massa, ale po błędzie okrążenie później stracił pozycję. Brazylijczyk nie dał jednak za wygraną i wykorzystując błąd kierowcy Mercedesa odzyskał swoje miejsce.

Udanie piątą pozycję zaatakował Nico Rosberg. Niemiec wykorzystał lepszy stan swoich opon. Podobnie uczynił Nick Heidfeld, przed którym jechał Sebastian Buemi, również na strategii 3 zjazdów. Szwajcar musiał również uważać na Witalija Pietrowa, który jechał tuż za nim. Na jednym z ostatnich zakrętów Rosjaninowi udała się ta sztuka i awansował na 8. miejsce.

Potem nie doszło już do żadnych zmian pozycji. Wyścig zakończył się zwycięstwem zawodnika, który jako jedyny nie wyprzedził nikogo. Sebastian Vettel przejechał spokojny wyścig i wygrał po raz trzeci w tym sezonie. Red Bull zaliczył dublet, gdyż na drugim miejscu finiszował Mark Webber.

Świetnie pojechał Fernando Alonso, który startując z 5. miejsca awansował na 3. Czwarte miejsce z kwalifikacji utrzymał Lewis Hamilton. Strategia trzech zmian opon nie opłaciła się Jensonowi Buttonowi, który był szósty. Nick Heidfeld zajął siódme miejsce, tuż przed swoim partnerem z zespołu.

Dziewiąty był Buemi. Jeden punkt zdobył zawodnik, który startował z ostatniej pozycji - Kamui Kobayashi. Ten, który startował z dziesiątego miejsca, czyli Felipe Massa, zajął 11. pozycję, przed Michaelem Schumacherem, który w wyścigu stracił 4 pozycje.

Kolejne miejsca zajęli: Sutil, Perez, Barrichello, Alguersuari, Maldonado, Trulli, Kovalainen, D`Ambrosio, Karthikeyan i Liuzzi.

Dominacja Red Bulla trwa, ale dzisiejszy wyścig potwierdził, że inni mogą walczyć o drugie miejsce z Webberem. Warto podkreślić świetny wyścig Fernando Alonso. Słabiej czas pomiędzy ostatnimi wyścigami przepracował zespół McLarena, który w tym wyścigu spisał się słabiej.

Szanse na znacznie lepsze miejsce zaprzepaścili kierowcy Lotus Renault GP, ale należy przyznać, że nie stracili do czołówki jeśli chodzi o tempo.

W klasyfikacji generalnej pewnie prowadzi Sebastian Vettel, który ma już bezpieczną przewagę nad Lewisem Hamiltonem. Na trzecie miejsce awansował Mark Webber. Nie zmieniło się nic w klasyfikacji konstruktorów.

Kolejny wyścig odbędzie się w Hiszpanii, kierowcy wystartują do niego za dwa tygodnie.

PEŁNE WYNIKI WYŚCIGU MOŻNA ZOBACZYĆ TU


Brak komentarzy: