sobota, 23 kwietnia 2011

Virgin ponownie poprosiło Symondsa o pomoc

Virgin Racing poprosiło byłego dyrektora technicznego Renault, Pata Symondsa o przyjrzenie się sytuacji w zespole po rozczarowującym początku sezonu 2011.



Zespół nie uczynił spodziewanego postępu w tym roku i teraz szuka odpowiedzi dlaczego brakuje mu tempa. Na Grand Prix Turcji planowany jest spory pakiet poprawek, ale mimo to drużyna już teraz chce poznać przyczyny swoich słabych wyników.

Symonds, który nie może pracować w pełni w Formule 1 aż do sezonu 2013, współpracował już z Virgin kilka tygodni. Teraz ponownie został poproszony o pomoc w zlokalizowaniu przyczyn gorszej dyspozycji.

W wywiadzie dla Autosportu szef zespołu, John Booth powiedział: "Pat, który współpracował już przez prawie dwa miesiące z zespołem, teraz ponownie służy nam radą. Pracuje codziennie z inżynierami, ale jego głównym zadaniem teraz jest przyjrzenie się całej pracy zespołu. Jestem pewien, że po miesiącu będzie miał jakieś konkluzje i uwagi."

Booth dodał, że są w zespole kwestie, które wymagają poprawy, a Symonds jest pomocny w dawaniu wskazówek na temat ich ulepszenia.

"Są dwie płaszczyzny - jedna to taka, że dał nam duży optymizm na przyszłość. Był z nami wcześniej i wie co się u nas dzieje. Drugą kwestią jest to, że podczas spotkań z inżynierami udziela im porad dotyczących ustawień, pracy, współpracy z kierowcami."

"To daje ogromną pewność, tego, że wiedzą co robią. Kiedy ktoś taki jak Pat udziela rad i wszystko sprawdza, dostaje się ogromny zastrzyk pewności siebie."

Virgin Racing otwarcie przyznaje, że jego bolid nie wytwarza takiej siły docisku jakiej się spodziewali. Presja ciąży teraz na dyrektorze technicznym zespołu, Nicku Wirth.

"Booth mówi: Stoimy w miejscu, nie ruszamy się i to jest największy zawód. Wierzymy, że zlokalizujemy problemy i pakiet, który przywieziemy do Turcji poprawi sytuację. Ale jeżeli to się stanie to i tak będziemy tam, gdzie powinniśmy być w Australii."

"Brakuje nam siły docisku. Co do tego nie ma wątpliwości" - dodał Booth.

Poprawki na Turcję obejmują nowy system wydechowy, nową podłogę, przednie skrzyło, poprawione hamulce i dyfuzor.

Szefostwo zespołu jest gotowe do rozważenia testów w tunelu aerodynamicznym. W zeszłym roku zespół korzystał z tunelu na Uniwersytecie w Sttutgarcie. Niektóre źródła sugerują, że obecny samochód może być rozwijany Brackley - siedzibie Mercedesa.

Zapytany o taką ewentualność, prezydent Virgin Racing, Graeme Lowdon powiedział: "Z mojego punktu widzenia nie ma znaczenia jaki to jest tunel aerodynamiczny, jeżeli pasuje naszemu profilowy sportowemu i ekonomicznemu."

Booth dodał: "Nie sądzę żeby tunel aerodynamiczny był niezbędny, szczególnie biorąc pod uwagę porozumienie o ograniczeniu kosztów. Ci, którzy już posiadali tunel są teraz faworyzowani, gdyż obecnie zespołom trudno jest budować coś własnego pod ograniczeniami wydatków."

Źródło: Autosport.com

Brak komentarzy: